• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Malash
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Mage Knight – historia pewnej soboty

18 czerwca 2013/0 Komentarze/w Blog/Autor Michał „Malash” Malaszewski

11.00
Pakuje gry do Janka, bo umówiliśmy się na Mage Knighta.

No dobra, Mage Knight zajmie z 5 godzin, do tego tłumaczenie zasad. No to jak się spotykamy o 12, to skończymy 18, może przed 19. Janek mówił, że wieczór chce mieć wolny… no to nie będę brał Myrmes, czy innej euro na deser… ale można jeszcze zabrać coś szybkiego… wezmę „Dawno,Dawno Temu…”, na wszelki wypadek, „Wampira” – trzeba go kiedyś testować, a może do Janka przyjedzie wieczorem Magda to będzie te minimalne 5 osób do gry… No dobra, wezmę jeszcze Room 25. Krótka gra, nieduże pudełko, zmieści się. Lepiej na wszelki wypadek mieć. Pewnie wrócimy koło 19-20 do domu, to jeszcze zdążę przeczytać 30 stron instrukcji Eclipse, bo jutro o 12 gramy. Spoko loko, będzie dobrze.

Wpis ten został przeniesiony z poprzedniego bloga.

12.00
Przyjechaliśmy, rozkładam elementy, przypominam sobie zasady, zaczynam tłumaczyć.

Janek: Ile zajmie tłumaczenie?
Malash: Z pół godzinki. Tego, no więc tu będzie mapa, tu macie swoje karty, na początku bierzecie do ręki… cholera ile się brało kart do ręki…[instrukcja, instrukcja, instrukcja] Aha, no dobra, 5. Dalej… więc wybierzemy jakiś scenariusz, a potem postaci, ale to potem, najpierw zasady ogólne. Tu macie tor doświadczenia, a tu reputacji, a to są karty takie, a to takie. Na mapie można spotkać to i to… ale zaraz, kiedy się odkrywało te żetony. Jak się podeszło, czy od razu? Aaa… bo inne przecież był warunki odsłonienia żetonów w dzień, a inne w nocy… bo widzicie, zapomniałem wam powiedzieć, że w tej grze się zmienia pora dnia, wiecie, graliśmy w to ostatnio w lutym i nie pamiętam wszystkiego…
__________

14.00
Ok, zaczynamy, znamy już wszystkie zasady.

No dobra, nie wszystkie, bo nie pamiętam jak wygląda walka między graczami, ale pewnie nikt nie będzie nikogo atakował… najwyżej się doczyta. Gramy, gramy, zabijamy gobliny, po malutku, jakoś to jedzie, doczytujemy co nie wiemy, ale przestojów nie ma. Wybraliśmy scenariusz „Błyskawiczny podbój”, który ma trwać 4 rundy (dzień-noc-dzień-noc). Jakoś to będzie.
__________

16.00
Pierwsza runda za nami. Zamówmy pizzę.

No nie dobrze. W tym tempie zejdzie nam się do nocy, a Ola jest umówiona o 19, czy 20. Spinamy się, szybsze decyzje, mniej przestojów, to może zdążymy. Cholera, Janek poszedł tam gdzie ja chciałem, podbije tą wieżę magów i basztę… to dokąd ja mam iść? No dobra, to pójdę w drugą stronę, podbiję basztę Beaty, warto mieć jakąś basztę, bo daje fajny bonus. Idę, podbijam. Beata wkurzona na mnie, próbuje podbić inną basztę, która jest zaraz obok, ale na jej drodze staje smok. Stwierdza więc, że odbije tę, w której siedzę ja. Wie, że prawdopodobnie przegra, ale chce mi wlepić i zemścić się. Cholera, gdzie instrukcja i zasady walki PvP? A tutaj, no dobra, to ja poczytam, to zajmie chwilę. Przyjechała pizza dla Oli i Janka, w sam czas, to ja w tym czasie poczytam te zasady. Oni zjedli, ja już kończę, no dobra, już wszystko wiadomo – jest tak i tak. Ostrzegam Beatę, że mam dużo kart walki na ręku i że jej się to nie opłaca. Ona i tak atakuje. [lecą karty, tryska krew] Strącam ją z baszty, składamy karty, łapie instrukcję i doczytuję przypadkiem, że nie mogła wejść na pole baszty gdzie jest inny gracz… Cholera… cofamy walkę, rozpatrujemy inne rzeczy itp.itd. Runda trwała w końcu 2 i pół godziny…
(potem doczytaliśmy, że jednak mogła zaatakować basztę. Instrukcja ssie)
__________

18.30
Jesteśmy w połowie gry.

Ola mówi, że się spóźni na spotkanie, ale tak się wkręciła, że chce dalej grać. W tym tempie, nawet jeśli druga połowa gry zajmie tyle samo co pierwsza to skończymy o 23… ale problem z takimi grami jest taki, że im dalej w rundy, tym masz więcej kart, większy potencjał, więcej możliwości i dłużej to wszystko trwa. Niedobrze, chyba z czytanie Eclipse’a dzisiaj nici. Gramy gramy, koło 19.30 Ola musi już spadać, dłużej nie przeciągnie. Zostaliśmy we trójkę.
__________

20.15
Jesteśmy po trzeciej rundzie. No dobra, jeszcze tylko jedna runda, gramy dalej!

Malash: Przykro mi Janek, nie spotkasz się z Magdą. Jak to mówili chłopaki ze Śląska „wszystko ma swoje priorytety”.
Janek (śmiejąc się pod nosem): Cholera no, zawsze jak się z Wami umawiam, to schodzi nam się do nocy, nie ważne co byśmy robili.
Jedziemy z koksem, mamy na ręku naraz po 7-9 kart, została nam jedna runda by wyciągnąć jakieś punkty. Biegamy, zabijamy, czyścimy lochy… Downtime jest tragiczny. Jedna osoba wykonuje swoją kolejkę nawet 10 minut! Epickie walki, padają smoki, twierdze, bierzemy po parę potworów naraz na klatę… Wszystkie walki wyśrubowane co do karty, każdy punkt ataku i bloku się liczy! Wybuchy, lasery, konfetti…
__________

22.15
Skończyliśmy.

Podliczyliśmy punkty. Beata Wkurzona, że wszystko jej podbieraliśmy sprzed nosa, Janek podjarany, ze świetna gra, kmini jeszcze przez 20 minut, co mógł zrobić lepiej, Ola już pewnie śpi, ja zbieram te elementy, pakujemy grę. Mówię, że dzisiejsza gra bardzo mi się podobała, dużo rzeczy szło po mojej myśli, ale starczy mi Mage Knighta na jakieś 2-3 miesiące. O 23 złapaliśmy autobus, o wpół do dwunastej u Beaty. Patrzę na tą instrukcję do Eclipse’a i zastanawiam się jak będzie wyglądał jutrzejszy dzień… chyba muszę wstać rano, by przebrnąć przez instrukcję i być u Domina na 11.30.
__________

Niedziela, następnego dnia, po całym dniu łojenia…

20:00
Malash: Wiecie co…? Pyknąłbym w Mage Knighta.
__________

Morał z tego taki:

Jeśli umawiacie się na granie w Mage Knighta (co serdecznie polecam bo gra jest świetna), to choćbyście zaczynali o 8 rano – nie planujcie już nic na ten dzień… na wszelki wypadek nie planujcie też nic na kolejny… kto wie czy nie zachce Wam się grać w normalny, pełnowymiarowy scenariusz, a nie tak jak nam tej pamiętnej soboty, w scenariusz „Błyskawiczny…”

Tagi: Mage Knight
https://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/mage-knight2.jpg 520 1024 Michał „Malash” Malaszewski http://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/znadplanszy-malash.png Michał „Malash” Malaszewski2013-06-18 10:22:122021-01-16 19:31:15Mage Knight – historia pewnej soboty
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Karta-stół! Dinozaur-plansza!
http://www.facebook.com/malash88http://malash.znadplanszy.pl/kontakt/

Malash
Michał Malaszewski

Przygodę z nowoczesnymi planszówkami zacząłem ok. 2005 r.
Lubię przede wszystkim gry "EURO", posiadające zmyślne mechaniki, ale bardzo cenię też klimat. Nie gram po to żeby pograć, tylko po to żeby wygrać...
... i zawsze kolorem czerwonym.
Dlaczego czerwonym?
Bo czerwony jest szybszy!

Ponadto jestem eRPeGowcem z wieloletnim stażem, głównie jako "Wredny Mistrz Gry".

Malash

NAJNOWSZE WPISY

  • Horror w Orient Ekspresie, czyli gra typu „Punch Salad”12 kwietnia 2024 - 15:25
  • Tak, Mroczny Władco!10 lipca 2015 - 23:58
  • King of New York – nowe szaty króla30 listopada 2014 - 23:55
  • Pędzące jeże, czyli do pięciu razy sztuka27 października 2014 - 17:37
  • Pan Lodowego Ogrodu30 września 2014 - 22:50
  • Dodatki do gier – jak powiedzieć stop?30 czerwca 2014 - 14:54
  • O Dobblach i taktyce na kłódki oraz matczynej miłości i Kwiattyzmie6 czerwca 2014 - 12:21
  • Gender Kombat25 lutego 2014 - 08:00
  • You wanna be Amerigano?5 lutego 2014 - 01:46
  • Króciutko* o Awanturnikach18 stycznia 2014 - 03:31
Advertise hereAdvertise here

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • kwiecień 2024 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (1)
  • wrzesień 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • luty 2014 (2)
  • styczeń 2014 (2)
  • grudzień 2013 (2)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • lipiec 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (4)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Malash | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Klimat, czy mechanika? Link to: Klimat, czy mechanika? Klimat, czy mechanika? Link to: Co za durna gra! Dawaj jeszcze raz! Link to: Co za durna gra! Dawaj jeszcze raz! Co za durna gra! Dawaj jeszcze raz!
Scroll to top Scroll to top Scroll to top