Znajomy niedawno poprosił mnie o radę przy wyborze gry. Ważne by działała na dwie osoby, bo będzie pykał z dziewczyną. Ważne też, by miała dużo negatywnej interakcji, bo on ją uwielbia.
– Stary – odrzekłem – wymagasz niemożliwego. Przecież dziewczyny nie cierpią negatywnej interakcji.
Myślę, że każdy to przeżył chociaż raz… no, każdy, kto ma już (mniej lub bardziej) wyrobiony własny gust planszówkowy. Mówię o sytuacji, gdy w połowie gry, w którą gramy pierwszy raz – mamy dość. Przecież ta gra nie ma sensu, jest zwyczajnie głupia, nudna, losowa, ciągnie się… a w ogóle to nie ma w niej mojego ulubionego koloru pionków, a plansza śmierdzi rybą. Powodów może być wiele. Mniejsza jednak o to.
Wyjść z takiej sytuacji jest kilka, a niemal żadne nie kończy się dobrze.
https://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/10/gra-boli-2.jpg6681610Michał „Malash” Malaszewskihttp://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/znadplanszy-malash.pngMichał „Malash” Malaszewski2013-10-08 14:19:442021-01-16 19:31:15Czasami bywa tak… że gra boli
Gram z różnymi osobami – głównie są to znajomi w wieku 20-30 lat. Są ludzie o przeróżnych podejściach do gry i różnym ciśnieniu na zwycięstwo. Styl też ludzie mają różny – jedni grają zachowawczo, dostosowując się do zmiennych warunków partii, inni walą na rympał upierając się na jedną obraną na starcie strategię i jedną konkretną rzecz, którą chcą wymaksować. Są jeszcze inni, którzy wykonują swój ruch w kilka sekund nie zważając na przegraną i licząc na cud podjęcia właściwej decyzji… ale są też ludzie, którzy z kompletnie nieznanych mi powodów potrafią przeciągać swoją kolejkę w nieskończoność.
Mowa tu oczywiście o „myślicielach”, „downtimerach”, „Napoleonkach”, „myśliwych” i innych przeciągaczach.
Oto trzy autentyczne historie, mówiące o trzech różnych osobach. Nazwijmy ich Mr Blond, Mr Pink i Mr Brown… Czytaj dalej
https://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/wsciekle-psy2.jpg7941920Michał „Malash” Malaszewskihttp://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/znadplanszy-malash.pngMichał „Malash” Malaszewski2013-07-19 19:45:362021-01-16 19:31:15Downtime – gdzie leży granica przyzwoitości?
Ostatnimi czasy kilka sytuacji skłoniło mnie do pewnej refleksji:
Im więcej gram, tym mniej czuję co w graniu sprawia mi frajdę. Intrygująca mechanika? Ciekawy temat? Poczucie sprawiedliwości i brak losowości? A może po prostu dobra zabawa, nieważne kto wygra…?
Nie, no tutaj to już się zapędziłem!
Muszę się cofnąć do początków moich przygód z planszówkami, aczkolwiek wydaje mi się, że większość ludzi zaczynała dość podobnie. Czytaj dalej
https://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/egipt-historia.jpg6841000Michał „Malash” Malaszewskihttp://malash.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/43/2013/09/znadplanszy-malash.pngMichał „Malash” Malaszewski2013-06-13 00:46:082021-01-16 19:31:16The Origin of Geek – jak rodzi się uzależnienie